Forum www.psychologia.fora.pl Strona Główna www.psychologia.fora.pl
stary człowiek też może
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

panicznie boję się zabierać głos

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.psychologia.fora.pl Strona Główna -> Fobie i myśli natrętne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lex27oo
Gość






PostWysłany: Pon 20:23, 23 Sie 2010    Temat postu: panicznie boję się zabierać głos

Witajcie,

sam nie wiem co mi dolega. Mam 27 lat i panicznie boję się zabierać głoś
przed dużym gronem ludzi. Kiedy przychodzi mi np. przedstwić się podczas
rozpoczynającego szkolenia, mam spocone ręce, cały się denerwuje, a do
tego mój głos - zestresowany, drżący. Wtedy zazwyczaj też zaczyna brakować mi
słów - zaczynam się jąkać. Czuje, ze mnie to wyniszcza od wewnątrz. Nie wiem
co począć, do jakiego specjalisty się udać, czy do logopedy, czy do
psychiatry, czy do psychologa. Proszę pomóżcie.

Dodam tylko, że zupełnie inaczej romawia mi sie w dobrze znanym towarzystwie,
generalnie mówiąc gdy rozmawiam z moją mamą - nie jąkam się, a i ochotę na
rozmowę mam dość dużą.

Pozdrawiam wszystkich piszących,
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
to_jaaa
Gość






PostWysłany: Pon 20:24, 23 Sie 2010    Temat postu:

zwykła fobia - lęk przed wystąpieniami publicznymi
psycholog wystarczy
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lex27oo
Gość






PostWysłany: Pon 20:24, 23 Sie 2010    Temat postu:

Czy fobia sama w sobie jest uleczalna i w jaki sposób się ją leczy - czy
stosuje się środki farmakologiczne? - ciekawe, jak wiecie to piszcie. Z góry
wielkie dzięki.

pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lioninka
Gość






PostWysłany: Pon 20:25, 23 Sie 2010    Temat postu:

A mnie się wydaje, że "fobia" to za dużo powiedziane w twoim wypadku, nie daj
sobie tego wmówić. Po prostu brakuje ci pewności siebie, dużo osób tak. Musisz
sobie uświadomić, że z twoją dykcją wszystko jest w porządku, a cały problem
polega na tym, że się denerwujesz i wtedy ci nie wychodzi. Im więcej będziesz
przełamywać lęk i częściej się odzywać- tym lepiej będzie ci szło. Spróbuj się
z tym zmierzyć i myśl o sobie pozytywnie.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lex27oo
Gość






PostWysłany: Pon 20:26, 23 Sie 2010    Temat postu:

Dziękuje za wszystkie odpowiedzi...

dodam jeszcze, że sama myśl o potencjalnym zabraniu głosu tak mnie spina i
wywołuje u mnie tak duży lęk, że nie umiem sobie z tym poradzić... POnadto
reakcja organizmu - mokre rece, pot, na plecach (praktycznie całe ciało robi mi
się mokre) i do tego jąkanie...

Nie wiem co tak naprawdę nakręca moją własną spiralę leku - czy myśl, że się
jąkam (bo faktycznie czasem się zacinam - bynajmniej tak mi się wydaje,
natomiast osoby z którymi się spotykam i rozmawiam tak nie uważają) i że w
chwili zabrania głosu na dużym forum zacznę mówić i wszyscy zauważą, że mam
wadę wymowy i będą się podśmiewać ze mnie... i przez to właśnie mam lęki przed
zabieraniem głosu... nie wiem, ach jestem załamany...! Wink pozdrawiam,
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nesca116
Gość






PostWysłany: Pon 20:27, 23 Sie 2010    Temat postu:

W gronie swoich bliskich, sąsiadów jestem gadułą jakich mało - taką mam opinię.
Wszyscy lubią ze mną rozmawiać, wiedzą, że wysłucham i jeszcze coś popaplę.
Nikt z tych osób nie wie, że mam poważny problem - dokładnie taki jak Ty.
Wyjście na wywiadówkę poprzedzone jest totalnym stresem, ganianiem do WC, itp.
Sama myśl, że może coś będę musiała powiedzieć paraliżuje mnie, w dosłownym tego
słowa znaczeniu. Inne sytuacje nie będę opisywała bo pewno wiesz o co chodzi.
Nam tylko psychiatra pomoże albo jakaś psychoterapia - nie mam czasu na takie
wypady dlatego męczę się z tym już dłuuuugo.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lex27oo
Gość






PostWysłany: Pon 20:29, 23 Sie 2010    Temat postu:

Droga nesca116,

Tobie i sobie bardzo współczuję, bo wiem i odczuwam to na własnej skórze, jak
bardzo trudne to jest do zniesienia. Czasami nachodzą mnie chwilę zwykłego
zwątpienia w sens i wartosć życia. Na szczęście w tym wszystkim zapala się raz
na jakiś czas jakaś lampka nadziei, nadziei na to, że ten stan się kiedyś
zmieni.

Teraz myślę, że dojrzałem do wieku, w którym trzeba się za to skutecznie zabrać
i pozybyć cholerstwa. Zamierzam udać się psychologa (w pierwszej kolejności) a
jak będzie trzeba to także do psychiatry. Nesca116 - dajmy sobie pomóc. Nie
wiem skąd jesteś, ale wspólnie zawsze lepiej radzić sobie z problemami. Jeśli
chcesz o swoich osiągnięciach po spotkaniu z psychologiem i ewentualnym
psychiatrą dam Ci znać na maila.

Pozdrawiam wszystkich,
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nesca116
Gość






PostWysłany: Pon 20:30, 23 Sie 2010    Temat postu:

Na pewno można z tego wyjść, wiem to od lekarza
rodzinnego. Ja niestety na razie nie mam czasu na terapię. Pracuję i mam ogrom
pracy. Mam to szczęście, że pracuję w domu, umowa o dzieło. Dom, rodzina i takie
tam inne obowiązki i nie mogę teraz pozwolić sobie na wizyty i specjalisty.
Oczywiści, że możesz pisać do mnie na adres gazetowy. Jestem ciekawa jak
przełamiesz tą dolegliwość. Mam podpisaną umowę do lipca, może wówczas coś
zacznę działać ze swoim lękiem przed publicznością.
Na forum zaglądam rzadko ale mam ciągły dostęp i będę mogła przeczytać jeżeli
coś napiszesz.
Życzę zdrowia i POWODZENIA - najważniejsze, że chcesz to zmienić, to już połowa
sukcesu.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Nie 9:18, 10 Mar 2013    Temat postu:

Już w latach 80., amerykańscy lekarze zidentyfikowali przypadłość określoną mianem zespołu przewlekłego zmęczenia, któremu towarzyszyły następujące dolegliwości: bóle mięśni, głowy i gardła, migreny, powiększone węzły chłonne, zmęczenie nawet przy niewielkim wysiłku, stan podgorączkowy, zaburzenia neuropsychiczne. W mediach funkcjonowało określenie "choroba yuppies", ponieważ dotyczyła głównie młodych wykształconych ludzi z dobrze sytuowanych środowisk, poświęcających się karierze zawodowej. 70% chorych stanowiły kobiety.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.psychologia.fora.pl Strona Główna -> Fobie i myśli natrętne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin